Kanał RSS

Moje ostatnie wpisy

  • perły millenium  :: Piotrek, do Twojej kolekcji z  Panem :DD

    14 godzin temu

  • techmonster #2  :: Takie coś było uprzejme pojawić się na ubiegłorocznym rajdzie Wrocław - Drezno.

    6 dni temu

  • techmonster  ::

    7 dni temu

  • noga w nogę  ::

    14 dni temu

  • determinacja  :: Za odkrycie Lilly dla mnie

    21 dni temu

  • dylemat  :: Kosmaci się, stroszy, jeży.
Nieufna, porzucona
na opoce leży.
Kto zechce czoła nad nią
pochylić?
Nie

    29 dni temu


Albumy

Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Aby podarować prezent musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Dedykacja dla garu: Nic nie jest oczywiste. 9 - jak pochłaniany las.

Aparat: NIKON CORPORATION - EXIF
Model: NIKON D60
Przysłona: f/16.0
Ogniskowa: 45.0mm
Naświetlanie: 1/100s
ISO: 100

Wyślij na komórkę

Album: nic nie jest oczywiste  

Kategoria: krajobraz  

Tagi: wydmy, Nieznajomy, opowiadanie  

Fotoforum: krajobrazy nad morzem

c.d.

  Stojąc tak na wierzchołku wydmy i napawając się otaczającym mnie widokiem, doznałem uczucia na wskroś podobnego do tego na moście w porcie. Poczułem jakiś niepokój, przez ciało zaczęło przechodzić jakieś drżenie, aż spojrzałem pod nogi czy aby wydma nie chce mnie pochłonąć tak, jak pochłaniała nieuchronnie pobliski las. Ta jednak niewzruszenie znosiła mnie-intruza, panoszącego się na jej szczycie. Rozejrzałem się bacznie dookoła, ale nigdzie nie było ani żywego ducha – byłem sam. Nagle daleko w dole dostrzegłem jakąś postać idącą skrajem plaży. Z tej perspektywy była tak mała i niewyraźna, że nie sposób było nawet odróżnić płeć. Uczucie niepokoju narastało, a instynkt w coraz większym stopniu zaczynał dochodzić do głosu. Machinalnie uniosłem aparat do oczu i nastawiłem obiektyw na maksymalny zoom, ale w tym momencie postać skryła się za wydmą. Może to autosugestia, a może nie, ale w tym ułamku sekundy, w jakim jeszcze zdążyłem na nią spojrzeć, wydała mi się znajoma. Tak! To przecież on, mój Nieznajomy! Nie zastanawiając się długo, rzuciłem się pędem w dół. Sformułowanie „rzuciłem się pędem” prawdziwe okazało się tylko, co do „rzuciłem się”, bo kiedy grzęźnie się w miałkim piachu po kolana, raczej trudno mówić o pędzie. Nie mam bladego pojęcia, ile czasu zajęła mi nierówna walka z górą piachu; dla mnie – ile by to nie było – i tak za długo. Wreszcie wybiegłem na plażę, doznając przy tym ciekawego relatywistycznego doświadczenia: O ile zwykle męczy nas chodzenie po nadmorskim piasku z powodu jego miałkości, o tyle teraz – w porównaniu z wydmą – okazał się niebywale stabilną nawierzchnią i wręcz wybawieniem dla mocno już zwiotczałych z wysiłku łydek. Jest! Daleko, bo daleko, ale jest. Przyspieszyłem kroku. Założyłem, że idzie do miasteczka, więc mam sporo czasu, żeby nadrobić nieco i dogonić go. Nadzieję tę na chwilę podbudował fakt, że Nieznajomy skręcił w prawo, w stronę wydm. Pewnie chce odpocząć, usiąść w skrawku cienia – pomyślałem. Ale on zniknął mi z oczu. Najwyraźniej wszedł w to jedno z wyjść z plaży, którego z tej odległości nie mogłem jeszcze dostrzec. Do miasteczka było stąd jakieś dziesięć kilometrów i cała nadzieja w tym, że po drodze nie było niczego, gdzie Nieznajomy mógłby mi się zapodziać. Wyjście prowadziło do utwardzonej drogi, która biegła wzdłuż morza za wydmami. Może więc i jemu nie chciało się mielić nogami w piachu? Uczepiwszy się tej myśli, wzrok utkwiłem w punkcie, w którym zniknął mi on z pola widzenia i przyspieszyłem jeszcze bardziej. Po kwadransie dotarłem na miejsce. Lotem błyskawicy pokonałem ścieżkę wiodącą do drogi - na drodze nie było nikogo. Zatem wybór: w prawo albo w lewo. W lewo, zawyrokowałem. Po co miałby zawracać? Nie wiedzieć czemu, ale przekonany byłem, że odbył już dzisiaj podobną drogę do mojej, tyle, że wcześniej zaczął i dalej doszedł, a teraz zwyczajnie wraca do miasteczka.

                                                                c.d.n.

Link do wpisu:

Komentarze

+ dodaj

telesfor51
3 miesiące temu

oczywiste-"Nie było nas był las, nie będzie nas będzie las"

telesfor51: oczywiste-"Nie było nas był las, nie będzie nas będzie las"

czar
3 miesiące temu

Zdjęcie pełne lekkości... :) Świetnie prowadzi wzrok:)

czar: Zdjęcie pełne lekkości... :) Świetnie prowadzi wzrok:)

efkakrak
3 miesiące temu

To znów Cię wyprowadził w pole, o nie...w las...Mmmm...podziwiam determinację...choć, przecież nic tu nie jest oczywiste...

efkakrak: To znów Cię wyprowadził w pole, o nie...w las...Mmmm...podziwiam determinację...choć, przecież nic tu nie jest oczywiste...

filip33
3 miesiące temu

No i zostawiłeś mnie na głębokim wdechu ...

filip33: No i zostawiłeś mnie na głębokim wdechu ...

iwona60
3 miesiące temu

ach, ale zazdroszczę tego widoku,
milutko pozdrawiam:)

iwona60: ach, ale zazdroszczę tego widoku,
milutko pozdrawiam:)

enighma
3 miesiące temu

Fantastyczny widok i sugestywny opis, nogi mnie rozbolały od brodzenia za Tobą w piasku ...
Mam nadzieję, że obrałeś właściwy kierunek, dosłownie i w przenośni ...
pozdrawiam

enighma: Fantastyczny widok i sugestywny opis, nogi mnie rozbolały od brodzenia za Tobą w piasku ...
Mam nadzieję, że obrałeś właściwy kierunek, dosłownie i w przenośni ...
pozdrawiam

zmijsterka
3 miesiące temu

zdjęcie fantastyczne ... treść ciągle zaskakująca

zmijsterka: zdjęcie fantastyczne ... treść ciągle zaskakująca

jillka
3 miesiące temu

ciag dalszy :)))))) oczywiscie ze nic nie jest oczywiste!!! bo jakzeby inaczej ...
aha! switne masz te zdjecia ... krajobraz znamy, wydmy?? bo ja w Polsce urodzilam sie nad samym morzem i bardzo, bardzo lubie ... bede tydzien na wakacjach nd morzem, wlasciwie teraz oceanem, Carmel, California, troche wakacji potrzebuje bardzo i oczywiscie nad wode, na plaze ogrzac sie :))
a ciekawosc co dalej tu wydarzy sie zabiore ze soba :)))

jillka: ciag dalszy :)))))) oczywiscie ze nic nie jest oczywiste!!! bo jakzeby inaczej ...
aha! switne masz te zdjecia ... krajobraz znamy, wydmy?? bo ja w Polsce urodzilam sie nad samym morzem i bardzo, bardzo lubie ... bede tydzien na wakacjach nd morzem, wlasciwie teraz oceanem, Carmel, California, troche wakacji potrzebuje bardzo i oczywiscie nad wode, na plaze ogrzac sie :))
a ciekawosc co dalej tu wydarzy sie zabiore ze soba :)))

orinoko2105
3 miesiące temu

Może nic nie jest oczywiste...poza oczywistym...dalszym ciągiem opowieści i oczywistym ładnym widokiem ...:)

orinoko2105: Może nic nie jest oczywiste...poza oczywistym...dalszym ciągiem opowieści i oczywistym ładnym widokiem ...:)

garu
3 miesiące temu

dziękuję za dedykację:), zdjęcie jest piękne :),
...i z dużym zainteresowaniem czekam na c.d. :))

garu: dziękuję za dedykację:), zdjęcie jest piękne :),
...i z dużym zainteresowaniem czekam na c.d. :))

fenella
3 miesiące temu

Chyba powoli zbliżamy się do Tajemnicy Nieznajomego...

fenella: Chyba powoli zbliżamy się do Tajemnicy Nieznajomego...

gosia-przemko
3 miesiące temu

Moje ulubione kochane miejsca :) zszedłeś ze szlaku też tak robię unikam wtedy śladów stóp ...Ciekawa opowieść ..

gosia-przemko: Moje ulubione kochane miejsca :) zszedłeś ze szlaku też tak robię unikam wtedy śladów stóp ...Ciekawa opowieść ..

Reklama
3 miesiące temu

ukryj reklamy

black40
3 miesiące temu

jakby te z pierwszego rzędu kładły się do snu...
podoba mi się

black40: jakby te z pierwszego rzędu kładły się do snu...
podoba mi się

Dodaj komentarz

treść komentarza:

Komentuj

Poleć to zdjęcie znajomym

Nic nie jest oczywiste. 9 - jak pochłaniany las.  :: c.d.
   Stojąc tak na wierzchołku wydmy i napawając się otaczającym mnie widokiem, doznałem uc

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

 

Ulubione fotoblogi

.... majowo

*** Dzikie Łubiny...Dla Grażynki...

...

Wysed jo se łonce kosić :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

SEN: SPOTKANIE NA/W NIEBIE.

Pozostałe (45)

Ostatnie komentarze

Otrzymane|Napisane

Ostatnio odwiedzili


Najnowsza dedykacja

:)))))))):)

Pozostałe